Galeria fotek z uroczystości ( kliknij...)
34.Plebiscyt ,Dziennika Łódzkiego" na Sportowca Roku
2004 w Regionie
Łódzkim
Ola nadal króluje
Pierwszą damą sportu w regionie łódzkim pozostała Aleksandra Urbańczyk.
Odbierając prestiżowe wyróżnienie powiedziała:
- Gdyby w połowie minionego roku ktoś mi powiedział, że za kilka
miesięcy wygram plebiscyt ,Dziennika Łódzkiego" to chyba bym nie
uwierzyła. Pierwszą część sezonu miałam niezbyt udaną. Nie udało się
awansować do ekipy olimpijskiej, ale podniosłam się.
Dwanaście miesięcy temu, po otrzymaniu tytułu Sportowca Roku 2003, Ola
powiedziała w wywiadzie dla naszej gazety, że jeśli nie uda jej się
zakwalifikować do Aten, to nie będzie dramatu. Był, czy nie
- spytaliśmy wczoraj pływaczkę: - Łatwo mi nie było - mówi Ola. Pierwsze
dni po nieudanych mistrzostwach Polski były najtrudniejsze. Postanowiłam
sobie, że muszę szybko zapomnieć o porażce. Nie można się nad sobą
użalać, świat nie kończy się na tej olimpiadzie.
Testy dorosłości
W końcu roku przyszły spektakularne sukcesy. Na mistrzostwach Europy w
Wiedniu Ola w wielkim stylu wygrała wyścig na 100 m zmiennym i zdobyła
srebro na 200 m tym stylem. Te sukcesy postawiły ją przed dwiema
poważnymi próbami, testami dorosłości pływaczki, która za 10 miesięcy
skończy 18 lat.
Najpierw Ola przeszła próbę odporności na sławę. Po wiedeńskim sukcesie
była na czołówkach gazet, rozchwytywały ją stacje telewizyjne i radiowe,
udzieliła kilkunastu wywiadów. Ktoś mniej odporny dałby się ponieść tej
miłej fali popularności. Ola stawiła jej czoła i nie zagubiła się.
Dowiodła, że psychicznie jest już przygotowana do dokonania w sporcie
czegoś znaczącego.
Druga próba była bodaj trudniejsza, a na pewno mało przyjemna. Ola
musiała podjąć decyzję, czy przejdzie do grupy kadrowiczów, pracujących
pod okiem trenera Pawła Słomińskiego, czy pozostanie w Łodzi i nadal
będzie współpracować z trenerem Mariuszem Wędrychowiczem. Zdecydowała
stanowczo: nadal trenuję w Łodzi! Jak ocenia swą decyzję Ola Urbańczyk:
- Jestem przekonana, że jest właściwa. Wszystko co do tej pory
osiągnęłam w sporcie zawdzięczam tylko i wyłącznie trenerowi
Wędrychowiczowi. Nie widzę powodów, żeby przechodzić pod opiekę innego
szkoleniowca, zmieniać coś, co dobrze funkcjonuje. Brałam także pod
uwagę, że pracując w grupie kadrowiczów musiałabym spędzać dwieście
dni w
roku poza domem, a przecież za rok mam maturę.
Trener Mariusz Wędrychowicz powiedział nam o sukcesie swojej
podopiecznej w naszym plebiscycie: - Wyróżnienie jest bardzo miłe i w
szerszej perspektywie służy popularyzacji sportu, nie tylko pływania.
Ola przestaje być sama, przestaje być postrzegana, jako dziwna osoba,
która zamiast iść z rówieśnikami do pubu, ciężko pracuje na pływalni.
Zaczyna być doceniana, podziwiana przez szerokie rzesze miłośników
sportu. Spotykamy się na co dzień z dowodami sympatii. Dziś wiózł nas
taksówkarz, który rozpoznał Olę i przypomniał nawet, że odwoził ją
kiedyś na mistrzostwa Polski do Gorzowa. W minionym roku Olka zrobiła
znaczące postępy, awansowała do europejskiej elity. Zaimponowała mi
dojrzałością, bez wahania rezygnując z atrakcyjnych wyjazdów z kadrą i
pozostaniu w Łodzi. Byłaby to godna podziwu decyzja, gdyby podjęła ją
osoba dorosła, a co dopiero gdy zdobywa się na to siedemnastolatka.
Podziwiam to bardziej niż złote medale.
Kibicami Oli są rodzice: Małgorzata i Józef Urbańczykowie. Spytaliśmy
panią Małgorzatę, gdzie widzi źródło sukcesów córki: - Jest skromna i
ambitna, a przy tym uparta. Jak sobie coś postanowi, to osiągnie cel. Na
co dzień jest domatorką. Najlepiej czuje się w swoim pokoju, w otoczeniu
wielu maskotek.
Marek Kondraciuk
Aleksandra Urbańczyk
Urodziła się 13 listopada 1987 roku w Łodzi. Już jako przedszkolak
zaczęła pływać. W Szkole Podstawowej nr 173 jej talent odkrył trener
Mariusz Wędrychowicz. W 2003 roku zadebiutowała w mistrzostwach świata w
Barcelonie i zdobyła brązowy medal ME juniorów w Glasgow. W minionym
roku została mistrzynią Europy seniorek w Wiedniu (basen 25 m) na 100 m
i wicemistrzynią na 200 m zmiennym. W mistrzostwach kraju zdobyła 7
złotych medali, 3 srebrne i brązowy. Jest posiadaczką 25 rekordów
Polski. Uczy się w III LO i za rok czeka ją matura.
Wczoraj w Centrum Sportu i Rekreacji Rodzinnej Stacja Nowa Gdynia w Zgierzu
przy ul. Sosnowej 1
rozstrzygnęliśmy 34. plebiscyt na Sportowca Roku 2004.
Po podliczeniu 22.789 kuponów wyłoniona została dziesiątka sportowców
roku 2004 w regionie łódzkim. Najwięcej głosów otrzymała mistrzyni
Europy w pływaniu na 100 m zmiennym, zawodniczka MKS Trójka Łódź
Aleksandra Urbańczyk. Podopieczna trenera Mariusza Wędrychowicza po raz
drugi z rzędu wygrała nasz plebiscyt.
W dziesiątce dominowali olimpijczycy, co nie dziwi, bo był to rok
igrzysk. Pięcioro spośród startujących w Atenach sportowców regionu
łódzkiego znalazło uznanie naszych Czytelników. Ewenementem tegorocznego
plebiscytu było to, że po podliczeniu głosów okazało się, iż dziesiąte
miejsce zajęło dwoje sportowców.
Druga dziesiątka: 12. Mariusz Wieczorek (Gerlach Drzewica - kajakarstwo
górskie), 13. Karol Kaczmarczyk (RKS Radomsko - podnoszenie ciężarów),
14. Alicja Perlińska (ŁKS/PZU Polfa Pabianice - koszykówka), 15. Andrzej
Stelmach (Skra Bełchatów - siatkówka), 16. Tomasz Ścigaczewski (MKS
Aleksandrów - lekka atletyka), 17. Krzysztof Jeżowski (Mikomax Łódź -
kolarstwo), 18. Adrian Mazan (Budowlani Łódź - zapasy), 19. Marta
Kacprzak (Trójka Łódź - pływanie), 20. Marcin Wachowicz (ŁKS - piłka
nożna).
Naszą galę zaszczycił marszałek województwa łódzkiego Stanisław
Witaszczyk, który trojgu najlepszym sportowcom wręczył dyplomy.
Gratulacje złożył również wiceprezydent Łodzi Włodzimierz Tomaszewski.
Laureatom nagrody wręczała prezes Polskapresse Oddział Prasa Łódzka
Agnieszka Sardecka.
Nie zabrakło triumfatorów poprzednich plebiscytów, ze zdobywcą
pierwszego miejsca w 1971 roku Kazimierzem Marandą. Były biegacz
wspominał, że podczas pierwszej gali demonstrowano możliwości małego
fiata, który ciągnął przyczepę. Gościliśmy także Bożenę Sędzicką,
Mieczysława Nowickiego, Jana Tomaszewskiego.
Na naszą galę nie mogli przybyć wyróżnieni sportowcy, którzy właśnie
teraz trenują na klubowych zgrupowaniach, bądź startują w ważnych
zawodach. W ten sposób usprawiedliwili się Piotr Gruszka, Robert Wolski,
Krzysztof Hotowski, Łukasz Garguła, Rafał Szwed. W ich imieniu nagrody
odebrali odpowiednio: wiceprezes Skry Konrad Piechocki, mama skoczka
Zofia Wolska, prezes Budowlanych Wiesław Chudzik, prezes GKS Bełchatów
Janusz Paduch i prezes WidzewaWładysław Puchalski.
Wielkie brawa zebrała piłkarka ręczna Piotrcovii i reprezentacji Polski
Iwona Niedźwiedź-Cecotka, która w dniu naszej gali podpisywała nowy
kontrakt, a tuż po złożeniu podpisu wyjechała do Łodzi i zdążyła
odebrać
nasze nagrody. O dobre samopoczucie naszych gości dbał dyrektor Centrum
Sportu i Rekreacji Rodzinnej Stacja Nowa Gdynia w Zgierzu Józef
Kociemski. Wszyscy nasi goście byli pod wrażeniem tego obiektu.
Przeważały życzenia zdobycia złotych medali na igrzyskach w Pekinie w
2008 roku. Mamy nadzieję, że Aleksandra Urbańczyk przywiezie medal ze
stolicy Chin. W Polsce (Otylia Jędrzejczak) i Łodzi rządzą pływaczki.
Jak będzie za rok? (bk, dk)
Oto najlepsi
w regionie łódzkim w 2004 roku
1. Aleksandra Urbańczyk
- pływanie, Trójka Łódź
2. Piotr Gruszka
- siatkówka, Skra Bełchatów
3. Justyna Mospinek
- łucznictwo, UKS Piątka Zgierz
4. Robert Wolski
- lekka atletyka, MMKS Łęczyca
5. Agnieszka Staroń
- strzelectwo, Orzeł Łódź
6. Bartłomiej Bartnicki
- zapasy, Budowlani Łódź
7. Elżbieta Trześniewska
- koszykówka, PZU Polfa Pabianice
8. Krzysztof Hotowski - rugby, Blachy Pruszyński Budowlani Łódź
9. Łukasz Garguła
- piłka nożna, GKS Bełchatów
10. Iwona Niedźwiedź-Cecotka
- piłka ręczna, Piotrcovia
10. Rafał Szwed
- piłka nożna, Widzew