Powitanie Archiwum Osi±gniêcia Zawodnicy Rekordy
Galeria Adresy Przyjaciele O autorze
 


Ostatnio spotykam siê ze wzmo¿onym zainteresowaniem na temat moich relacji ze Zwi±zkiem, z trenerem S³omiñskim w szczególno¶ci, i w tym kontek¶cie z Ol± Urbañczyk. Je¶li kto¶ z Was uwa¿nie ¶ledzi³ prasê, choæby artyku³y zamieszczane na mojej stronie internetowej, ma niez³y obraz ca³ej sytuacji. Niewielu jest jednak a¿ tak wytrwa³ych:-) Przedstawiê zatem problem w "pigu³ce", z "pierwszej" rêki:-).
Ju¿ prawie rok mija od Zimowych Mistrzostw Polski Seniorów w O¶wiêcimiu ( listopad 2004). Pamiêtnych Mistrzostw. Czemu by³y a¿ tak wyj±tkowe? Przedstawiono nam na nich now± koncepcjê szkoleniow± PZP. W skrócie, to co istotne dla obecnej sytuacji, polega ona na totalnej centralizacji. Wszyscy najwybitniejsi zawodnicy maj± przej¶æ do grupy trenera S³omiñskiego na 220 - 270 dni treningowych w roku. Jest to warunek finansowania ich szkolenia. Mo¿na siê temu nie podporz±dkowaæ, ale zostaje siê bez pomocy PZP. Obozy, suplementacja, badania itp itd  na w³asny koszt. Ca³kowite odciêcie od bud¿etu PZP.
I to niezale¿nie od klasy zawodnika. Na pytanie, jaki wynik zawodnik musi osi±gn±æ, by mieæ prawo do pracy ze swoim trenerem, nie otrzyma³em odpowiedzi. Na pytanie jaki jest sens odsuwania trenerów od pracy ze swoimi zawodnikami nie uzyska³em odpowiedzi. Przedstawi³em propozycjê: dajecie pieni±dze - wymagajcie. Skonstruujmy we wspólnej dyskusji program który bêdziemy realizowaæ, my, trenerzy naszych zawodników. Propozycja pozosta³a bez echa. Przedstawi³em sytuacjê Oli i jej rodzicom. Uznali wspólnie, ¿e nie "wchodz± w ten interes". ¯e nie ma sensu niszczyæ czego¶ co daje dobre rezultaty, satysfakcjê i rado¶æ z wysi³ku. Przyj±³em ich decyzjê z rado¶ci±, jako wyraz wielkiego zaufania do mnie. I z wielk± obaw± o przysz³o¶æ. Czy damy sobie radê sami? Czy Ola wytrzyma presjê? Wtedy jeszcze nie by³o mowy o sponsorze... Z³oto Oli na Mistrzostwach Europy w Wiedniu nie zmieni³o sytuacji. Jedyne z³oto naszej reprezentacji! Zostali¶my sami.
Do¶æ szybko jednak nasze relacje z PZP normalizowa³y siê. W styczniu ju¿ pojecha³em z Ol± na Puchar ¦wiata do Berlina na koszt PZP. Nie przynie¶li¶my wstydu. Trzy medale z jednych zawodów P¦w, tego jeszcze chyba w historii polskiego p³ywania nie by³o! Potem ju¿, ca³kowicie za w³asne pieni±dze, obóz na po³udniowym Synaju. Wielb³±dy, quady, beduini. Aktywny wypoczynek. Postanowili¶my lu¼niej potraktowaæ nadchodz±cy sezon. Je¶li Ola ma p³ywaæ jeszcze wiele lat, nie mo¿na eksploatowaæ organizmu, umys³u. Jest m³oda, niech cieszy siê ¿yciem, my¶la³em. Zastanawiali¶my siê nad startem w Montrealu. Byli¶my raczej na nie. Dopiero w maju zdecydowali¶my, jak zrobisz minimum, jedziemy. Dlaczego? Bo minimum w³a¶nie daje do tego przepustkê, proste. Nawet bez nadziei na jaki¶ wielki sukces. Sam udzia³ w Mistrzostwach jest ju¿ sukcesem. Nowe do¶wiadczenia mog± zaprocentowaæ w przysz³o¶ci, warto zatem jechaæ, stwierdzili¶my.  Nasze relacje z PZP uleg³y gwa³townemu pogorszenie, wbrew wcze¶niejszym uzgodnieniom nie by³o dla mnie miejsca w reprezentacji, nie by³o nawet akredytacji! Ju¿ wtedy, dwa dni po G³ównych Mistrzostwach Polski, na spotkaniu w jednym z fajnych ³ódzkich pubów, zasugerowa³em Oli do³±czenie do grupy tr S³omiñskiego. Powtórzy³em sugestiê kolejnego dnia, na treningu. Moje argumenty mia³y naturê g³ównie materialn± - nawet ze wsparciem UNIQA nie bêdzie nas staæ na wszystko, np na 10 dniow± aklimatyzacjê w Kanadzie Argumentowa³em, mo¿emy robiæ przygotowania razem, ale bêdzie Ciê to kosztowa³o ok. 25 tys z³! Ola odrzuci³a sugestie. Wziêli¶my siê zatem do pracy. W trakcie obozu w Ostrowcu zaczê³y pojawiaæ siê nadzieje na dobry wynik na 50 mot. Zapomnieli¶my trochê o "odpuszczonym" sezonie. Zaczê³o nam siê wydawaæ, ¿e czo³ówkê ¶wiatow± pokonamy mimo beduinów, wielb³±dów, quadów:-) Ola p³ywa³a naprawdê szybko, bardzo szybko. Pojechali¶my do Montrealu, Ola ze wsparciem UNIQA op³aci³a mój pobyt, akredytacjê za³atwi³em sam. Wyniki znacie, bez rewelacji:-). Warto jednak by³o, chocia¿ by po to, by przypomnieæ sobie jak ciê¿ko trzeba pracowaæ na sukces. Pó¼niej trudny powrót, komentarze dalekie od sportowego "ducha". Czasem wrêcz opluwanie. Zw³aszcza mnie. Od 1 wrze¶nia Ola z wielk± energi± wziê³a siê do pracy. Obserwacja, poparta testami wykaza³a b³yskawiczn± zwy¿kê dyspozycji. Mogli¶my szybko wróciæ do zaawansowanego treningu. Wtedy Ola podjê³a decyzjê o wyje¼dzie na obóz Kadry do Ostrowca. Bardzo m±dr± decyzjê, chocia¿ trudn± dla mnie do "prze³kniêcia". W rozmowie z trenerem S³omiñskim nie ukrywa³em ograniczonego zaufania, ale i wielkiej nadziei. Przypomnia³em czasy kiedy miêdzy nami by³a wspó³praca i dobra atmosfera. Nie ukrywa³em, ¿e bardzo uwa¿nie bêdê "patrzy³ na rêce". W koñcu jedzie na obóz jako Mistrzyni Europy. Klasê potwierdzi³a zwyciê¿aj±c w GP w Krakowie, w dniu wyjazdu na obóz. Nie pojecha³a do Ostrowca zawodniczka któr± trzeba wyci±gaæ z kryzysu, sk³ócona z trenerem ( jak czêsto w polskim p³ywaniu bywa) - pojecha³a jako najlepsza!. Ola pokaza³a wielk± klasê, tak¿e jako cz³owiek. Po tylu latach wspólnej pracy mog³em jej tylko powiedzieæ - zaimponowa³a¶ mi! Wiedzia³em, ¿e bêdê z niej dumny! Szybko dostrzeg³em kolejny korzystny aspekt wyjazdu, Ola sprawdzi w bezpo¶redniej konfrontacji jako¶æ naszego treningu. By³em pewien, ¿e bêdzie nale¿a³a do najlepszych. I ¿e inni to zobacz±, tak¿e trener S³omiñski. Zobacz±, ¿e wyniki Oli z nieba nie spad³y. S± efektem ciê¿kiej i precyzyjnej, dostosowanej perfekcyjnie do jej organizmu pracy.  I ¿e sprawdzê siê ja, jako trener. Czy potrafi³em przygotowaæ zawodniczkê do pracy z najlepszymi na ¶wiecie. Po kilku dniach "S³oma" napisa³:

Ola radzi sobie bardzo dobrze, powiedzia³bym nawet zaskakuj±co dobrze. (...) Po prostu zaskoczy³a mnie
jako¶ci± realizacji zadañ treningowych.

W dzisiejszym Przegl±dzie (24.10.05) czytam wypowied¼ Piotra Wo¼nickiego, asystenta Paw³a:

Aleksandra Urbañczyk doskonale prezentowa³a siê na zgrupowaniu w Ostrowcu. W treningu by³a lepsza od Barzyckiej.

I znowu tr S³omiñski w wywiadzie dla PAP z dn 26.10.05:

Trzon reprezentacji p³ywaków stanowi±: Otylia Jêdrzejczak, Pawe³ Korzeniowski, Aleksandra Urbañczyk, Paulina Barzycka, S³awomir Kuczko, Przemys³aw Stañczyk, £ukasz Drzewiñski, Beata Kamiñska oraz najstarszy w tym gronie, 28-letni Bartosz Kizierowski, specjalizuj±cy siê ostatnio w sprincie.


Po tygodniu spotkanie, dla mnie na pewno radosne :-)Ola przekaza³a mi tak± dokumentacjê swojej pracy,
¿e sam postanowi³em zabraæ siê do roboty:-) Pe³ny profesjonalizm! Z dum± pokazywa³em kolegom. Przejrzysty zapis tre¶ci,
realizacja, opisane strefy energetyczne. Nic dodaæ, nic uj±æ!
Czego spodziewam siê po tym zgrupowaniu? Przecie¿ ka¿dy wie, ¿e trening jest procesem ci±g³ym, nie jest na pewno sum± przep³yniêtych kilometrów, wypracowanych godzin. Ka¿de zadanie musi wynikaæ z poprzedniego, to oczywiste nawet dla laika. Ola podjê³a wielkie ryzyko, w BPS do Mistrzostw Europy zmiana koncepcji szkoleniowej, rozerwanie ³añcucha zale¿no¶ci miêdzy jednym a drugim zadaniem, treningami, mikrocyklami. Wie jednak, ¿e ma pe³ne wsparcie, ¿e zrobiê wszystko, aby trudno¶ci przekszta³ciæ w co¶ pozytywnego. Do tego ma wielk± wiedzê teoretyczn±, doskona³e rozumienie procesu treningowego i jego poszczególnych zadañ. I ¿e potrafi mi to wszystko przekazaæ. Nie zawsze to widaæ na "zewn±trz", ale mam do niej pe³ne zaufanie.
O korzy¶ciach ju¿ wspomnia³em, mo¿liwo¶æ sprawdzenia siê, sprawdzenia naszego systemu szkolenia w konfrontacji z najlepszymi. Pozytywna weryfikacja oznacza dla nas znaczne wzmocnienie, upewnienie siê, ¿e wybrali¶my s³uszn± drogê, ¿e metody siê sprawdzaj±. Fakt, ¿e jest jedn± z najlepiej trenuj±cych na zgrupowaniu, mo¿e nawet najlepiej trenuj±c±, stanowi "trzon reprezentacji" ¶wiadczy znakomicie o naszej wspólnej dotychczasowej pracy. O tym, ¿e poza grup± centraln± mo¿na trenowaæ niezwykle efektywnie, efektywniej nawet ni¿ w tej grupie. Mo¿liwo¶æ trenowania z najlepszymi, choæ p³ywanie jest przecie¿ sportem indywidualnym, da te¿ nie do przecenienia korzy¶ci. I na koniec, mo¿e najwa¿niejsze. Pokazujemy, ¿e mamy chêæ wspó³pracy z PZP. Mamy koncepcjê, któr± bêdziemy realizowaæ, ale dlaczego tego nie robiæ razem? Przecie¿ nikomu chyba nie chodzi o to, by wszystkich do "jednego kot³a" wrzuciæ. Ka¿dy zawodnik jest indywidualno¶ci± i trzeba stwarzaæ indywidualne warunki do rozwoju. Ale mo¿emy robiæ to wspólnie.

 

Polecam kilka artyku³ów o tematyce poruszonej powy¿ej:

P³yn±æ w³asn± drog±, Dziennik £ódzki, 22.07.05
(...)
-Zaufanie zawodnika, to fundament wspólnej pracy, ale i du¿a satysfakcja?
- Tak to odbieram. Podczas zimowych mistrzostw Polski prezes PZP
powiedzia³ Oli: mo¿esz zostaæ ze swoim trenerem, ale nie masz nic.
Zdecydowa³a siê zostaæ, choæ wtedy jeszcze nie mia³a sponsora, nie mia³a
zagwarantowanych pieniêdzy na szkolenie. To by³ dla mnie wa¿ny dowód
wielkiego zaufania. Nawet teraz, po paru miesi±cach, kiedy jestem o co¶
z³y na Olê - od czasu do czasu to siê zdarza - zaraz sobie przypominam
tamt± sytuacjê. Jak ja mogê nie ufaæ dziewczynie, która co¶ takiego
zrobi³a.(...)

Jadê pobiæ rekordy, Gazeta Wyborcza, 19.07.05
(...)
nie wyobra¿am sobie, by zabrak³o trenera na mistrzostwach. On po¶wiêci³ siê, by tylko mnie trenowaæ. Nie je¿d¿ê na przygotowania z kadr±, ale æwiczê wy³±cznie pod jego okiem. Znamy siê d³ugo i sobie ufamy. Niestety w Montrealu bêdê musia³a æwiczyæ sama, bo trener jedzie jako zwyk³y widz. Wa¿ne jednak, ¿e dziêki pomocy sponsora bêdzie przynajmniej na trybunach. (...)

O Oli Urbañczyk, "robocza" wersja wywiadu z trenerem Oli, maj 05
(...)Spotykam siê czasem z opini±, ¿e j± „terroryzujê”, ograniczam, na co¶ tam nie pozwalam. Bardzo mnie to bawi, a nawet dowarto¶ciowuje. Tak naprawdê niczego nie móg³bym jej narzuciæ wbrew jej woli, jest na to zbyt silna i niezale¿na.(..)

Ola nadal króluje, Dziennik £ódzki, 5.02.05
(...)
Ola musia³a podj±æ decyzjê, czy przejdzie do grupy kadrowiczów, pracuj±cych
pod okiem trenera Paw³a S³omiñskiego, czy pozostanie w £odzi i nadal
bêdzie wspó³pracowaæ z trenerem Mariuszem Wêdrychowiczem. Zdecydowa³a
stanowczo: nadal trenujê w £odzi! Jak ocenia sw± decyzjê Ola Urbañczyk:
 - Jestem przekonana, ¿e jest w³a¶ciwa. Wszystko co do tej pory
osi±gnê³am w sporcie zawdziêczam tylko i wy³±cznie trenerowi
Wêdrychowiczowi. Nie widzê powodów, ¿eby przechodziæ pod opiekê innego
szkoleniowca, zmieniaæ co¶, co dobrze funkcjonuje. (...)

Ola pop³ynie w Pucharze ¦wiata?,  Dziennik £ódzki, 11.01.05
(...)
To zaskakuj±ce, ¿e PZP jeszcze nie ustosunkowa³ siê do planów startowych
mistrzyni Europy. Aleksandra Urbañczyk wielokrotnie i jednoznacznie
deklarowa³a, ¿e chce pozostaæ w rodzinnej £odzi, a nie do³±czyæ do
warszawskiej grupy kadrowiczów trenera Paw³a S³omiñskiego. Jej wolê
nale¿y uszanowaæ. (...)

Aleksandra Urbañczyk: - To bêd± moje mistrzostwa! 30.11.2004
(...)Chcia³abym jak najd³u¿ej pozostaæ w £odzi. Tu trenujê, mieszkam, chodzê do szko³y. Mam indywidualny tok nauczania, profesorowie dobrze mnie znaj± i czasem przymkn± oko. W £odzi jest mi po prostu dobrze. Ceniê trenera S³omiñskiego, ale on nie wychowa³ od podstaw ¿adnego dobrego p³ywaka. Otyliê Jêdrzejczak czy Paw³a Korzeniowskiego przej±³ dopiero, kiedy zaczêli osi±gaæ sukcesy. (...)

Kto chce utopiæ Olê Urbañczyk, Dziennik £ódzki, 15.07.05
(...)W dyscyplinach indywidualnych zawodnik mo¿e sobie wybraæ trenera, z którym chce pracowaæ i miejsce, w którym czuje siê najlepiej. Ola postanowi³a zostaæ w £odzi i trenowaæ pod okiem Mariusza Wêdrychowicza, który odkry³ jej talent i doprowadzi³ j± do dotychczasowych sukcesów. Ta decyzja to jej ¶wiête prawo, które trzeba uszanowaæ i wrêcz nie przystoi krytykowaæ. Wola Oli powinna zamkn±æ wszelkie dyskusje, ale tak siê nie sta³o. (...)
Kiedy zdobywa³a z³oto w Wiedniu, szczyci³ siê tym równie¿ PZP. Warto o tym pamiêtaæ. (...)