Powitanie

Archiwum

Historia

Władze

Rekordy

Galeria

Adresy

Trenerzy

O autorze

 

Aleksandra Urbańczyk (MKS Trójka): - Jeśli chodzi o długi basen,
to nie czuję się jeszcze na siłach, aby zaistnieć w czołówce światowej

Dziennik Łódzki

Kanada pachnąca syropem
d:Marek Kondraciuk: Na mistrzostwach Polski w Dębicy zdobyłaś dwa złote
i trzy srebrne medale, osiągając też minimum na lipcowe mistrzostwa
świata w Montrealu na pięćdziesiąt metrów motylkiem. Czy to
satysfakcjonujące wyniki?
Aleksandra Urbańczyk: - To nie były moje najlepsze zawody, a swoją formę
oceniam... średnio. Zadowolona jestem tylko z występów na pięćdziesiąt
metrów stylem motylkowym i sto kraulem.
d W swojej koronnej konkurencji - dwieście metrów zmiennym - miałaś w
tym sezonie wynik 2.16,49, a więc lepszy od minimum na Montreal, a w
Dębicy było tylko 2.18,12. Czyżby, jak przed olimpiadą w Atenach, gorsza
forma psychiczna?
- Nie, to był po prostu nieudany wyścig. Miałam akurat kiepski dzień.
Wraz z trenerem Mariuszem Wędrychowiczem nie traktowaliśmy mistrzostw
jako szczyt sezonu. Najszybciej muszę pływać zimą na mistrzostwach
Europy w Trieście i w lipcu w Montrealu.

d Kolejność jest przypadkowa czy według hierarchii ważności?
- Ważniejszy będzie dla mnie chyba Triest. Będę tam broniła złota z
Wiednia na sto i srebra na dwieście metrów zmiennym. Jeśli chodzi o
długi basen, to nie czuję się jeszcze na siłach, aby zaistnieć w
czołówce światowej. Mam jednak nadzieję, że w Montrealu ,zakręcę się"
koło finału na pięćdziesiątkę motylkiem.
d Będzie to drugi występ w mistrzostwach świata. W Barcelonie 2003
szesnastoletnia Ola zajęła osiemnaste miejsce na dwieście zmiennym.
- Oczywiście teraz chciałabym wypaść lepiej, ale do czołówki jeszcze
chyba nie zdołam wskoczyć.
d Od niedawna masz, jako druga polska pływaczka obok Otylii Jędrzejczak,
sponsora strategicznego. Jak układa się współpraca?
- Bardzo dobrze - nic dodać, nic ująć. Kiedy zrobiłam minimum na
pięćdziesiąt motylkiem obecny na zawodach pan Piotr Wyraz z Uniqi
wręczył mi buteleczkę syropu klonowego, który jest jednym z symboli
Kanady. To na szczęście. Ma dać mi przedsmak Montrealu.
d Przez wielotygodniowe zgrupowania przed mistrzostwami Polski zawaliłaś
pewnie trochę w szkole?
- Dość dawno nie byłam w szkole, ale zaległości nie są duże. Rok temu
miałam większe i poradziłam sobie. Mam indywidualny tok nauki i teraz
będę musiała przysiąść do książek.
d Wolnego czasu jest jednak niewiele, bo wkrótce wystartujesz w
mityngach Mare Nostrum w Rzymie, Cannes i Barcelonie.
- Wybieramy się tam z trenerem. Czekają mnie więc intensywne dni.
d Znajdziesz tego lata czas na wakacyjny wypoczynek?
- Mam nadzieję na trzy tygodnie wolnego po mistrzostwach świata. Nie mam
jednak jeszcze żadnych konkretnych planów. *