  |  |
|
 |  |  | |  |  |  |  |  |  |  |  | | Foto: Dziwny sport |  |  | | Pływanie to dziwny sport. Nie wierzysz - zobacz! |  |
|  |  |  |  |  |  |  | |  |  |  |  |  |  |  | |  |  |  |  |  |  |  |  | | Piękna rekordzistka |  |  | | Niemiecka pływaczka Janine Pietsch ustanowiła rekord świata na dystansie 50 m st. grzbietowym. |  |
|  |  |  |  | |
Pływanie
PAP/15 lipca 2005 09:28
Urbańczyk: W Montrealu powalczę o finał
Aleksandra Urbańczyk wystartuje na 50 i 100 m stylem motylkowym w pływackich mistrzostwach świata w Montrealu.
Zawodniczka
Trójki Łódź od 20 czerwca trenuje razem z prowadzącym ją Mariuszem
Wędrychowiczem w Ostrowcu Św. W sobotę wracają do Łodzi, a 19 lipca
wylatują do Kanady.
"Najważniejsza dla mnie będzie pięćdziesiątka, w niej liczę na pewne
miejsce w finale. Regularnie schodzę poniżej 28 sekund, co naprawdę
nieźle rokuje. Setka będzie raczej na przetarcie, na poznanie basenu.
Trudno stwierdzić na co mogę liczyć" - powiedziała niespełna 18-letnia
Urbańczyk.
"Obecnie w treningu bardzo dużo jest elementów szybkościowych, typowo
sprinterskich. Wcześniej więcej było pływania tlenowego,
wytrzymałościowego. Za kilka dni zaczniemy schodzić z objętości, bo
przed startami muszę nabrać świeżości. Teraz nie czuję mocy" - dodała
pływaczka.
Eliminacje i półfinały kobiet na 100 m stylem motylkowym zaplanowano na
pierwszy dzień konkurencji pływackich, czyli 24 lipca. Dzień później
odbędzie się walka o medale. Rywalką Urbańczyk, która tradycyjnie omija
zgrupowania kadry centralnej i pracuje z własnym trenerem, będzie m.in.
srebrna medalistka na tym dystansie z dwóch poprzednich MŚ Otylia
Jędrzejczak. Eliminacje i półfinały na 50 m stylem motylkowym
przeprowadzone zostaną 29 lipca, a finał 30 lipca.
"Trochę już mam dosyć trenowania, chciałabym się w końcu pościgać. Ale
w oczekiwaniu na zawody umilam sobie czas zakupami, oglądam filmy,
czytam książki, szlifuję język angielski. Wcześniej, kiedy było więcej
obciążeń i więcej przepłyniętych kilometrów, dużo spałam w dzień,
regenerowałam się" - dodała Urbańczyk.
Trener Wędrychowicz ujawnił, że ponad miesiąc temu pływaczka miała
drobny uraz stawu skokowego i wspólnie zastanawiali się nad występem w
Montrealu.
"Ale później Ola ładnie się odbudowała, poprawiała wyniki i wątpliwości
zniknęły. Mimo to obawiamy się tych mistrzostw. Po pierwsze dlatego, że
Ola będzie miała mało czasu na przestawienie się na inną strefę
czasową. Niestety, nie stać nas na sfinansowanie zgrupowania w USA, czy
w Kanadzie, na co pozwoliła sobie kadra centralna. Podobne rozwiązanie
pozwoliłoby Oli płynnie przejść aklimatyzację. Ale przygotowujemy się
za pieniądze sponsora UNIQA i musimy liczyć każdą złotówkę" -
powiedział Wędrychowicz.
"Po drugie, wiadomo już, że nie będę mógł w Montrealu nadzorować
treningi Oli, ponieważ nie otrzymałem z Polskiego Związku Pływackiego
oficjalnej akredytacji. Widać uznano, że trener mistrzyni i
wicemistrzyni Europy na to nie zasługuje. Starałem się o akredytację
dziennikarską z jednego z łódzkich mediów, ale było już za późno" -
stwierdził trener.
Prezes PZP Krzysztof Usielski poinformował, że wydania dodatkowej akredytacji dla trenera Wędrychowicza odmówili organizatorzy.
"Otrzymaliśmy konkretną pulę akredytacji i wykorzystaliśmy je na
potrzeby związkowego sztabu szkoleniowego. Dwukrotnie prosiliśmy
organizatorów o wydanie dodatkowej akredytacji dla trenera
Wędrychowicza, ale za każdym razem odmawiano. To rzeczywiście nietypowa
sytuacja, jest nam przykro, ale musieliśmy się z tym pogodzić" -
powiedział Usielski, zaznaczając, że związek pokrywa wszelkie koszty
związane z pobytem Urbańczyk w Montrealu.
Urbańczyk w ubiegłorocznych wiedeńskich ME na krótkim basenie zdobyła
złoto na 100 m stylem zmiennym i srebro na 200 m stylem zmiennym. Jest
rekordzistką Polski na czterech dystansach - 50 m stylem motylkowym na
długim basenie oraz 50 m stylem motylkowym, 100 m stylem zmiennymi i
200 m stylem zmiennym na krótkim basenie.
|