 |
 PŁYWANIE Zawody Grand Prix Polski - Co mistrz, to mistrz
Poniedziałek, 24 października 2005r.
Ze wszech miar udaną imprezą były zawody o Grand Prix
Polski, rozegrane już po raz czwarty na pływalni Uniwersytetu Łódzkiego
przy ul. Styrskiej. Można nawet odnieść wrażenie, że co roku mityng
wypada lepiej.
Znów padł rekord frekwencji, odliczyła się cała
czołówka krajowa, a mamy w niej już przecież pływaków światowego
formatu. Zwycięzcami zawodów zostali mistrz świata Paweł Korzeniowski
oraz Paulina Barzycka (oboje AZS AWF Warszawa), a wartościowe wyniki
uzyskali także m.in. Aleksandra Urbańczyk (Trójka Łódź) i Sławomir
Kuczko (AZS AWF Warszawa).
Korzeniowski uzyskał najlepszy wynik zawodów na 800 m
dowolnym – 7.48,92, wyprzedzając kolegę klubowego Łukasza Drzewińskiego
aż o 10,23 s! „Korzeń” wygrał też na 100 i 200 m motylkiem – 54,10 i
1.56,26.
– Łódzka pływalnia dotychczas mi „nie leżała” –
powiedział nam Korzeniowski. – Może dlatego, że nigdy nie startowałem
tu w szczytowej formie. Dziś jestem zadowolony z wyników. Pływam coraz
szybciej.
Kuczko uzyskał najlepszy wynik na 200 m klasycznym–
2.11,06, a tuż za pierwszą trójką przypłynęli 16-letni Sebastian
Krawczyk (Nawa Skierniewice) – 2.22,43 i rok starszy Jakub Kotynia
(Start Łódź) – 2.22,52.
Z zawodników województwa łódzkiego najlepiej wypadła
Urbańczyk. Mistrzyni Europy wygrała na 100 i 200 m zmiennym – 1.03,25 i
2.14,86 oraz sprinty 50 m motylkowym i dowolnym – 27,31 i 26,07, a na
100 m dowolnym przegrała o 0,43 z Barzycką (56,32). Na 200 m
grzbietowym Krystyna Wieczerzak była trzecia – 2.17,94, a na 200 m
dowolnym Marcin Babuchowski czwarty – 1.53,39. Postępy robi 16-letni
Mateusz Matczak, który był trzeci na 200 m zmiennym – 2.06,63, a na 400
m dowolnym szósty – 4.00,59, wygrywając z Łukaszem Ochmańskim (wszyscy
Trójka) – 4.00,92.
•••
Paulina Barzycka odjechała z laptopem
Nagrodę specjalną łódzkich zawodów Grand Prix –
laptopa firmy „Fudita”, ufundowanego przez anonimowego sponsora za
najlepsze wyniki w dwóch konkurencjach olimpijskich – zdobyła 19-letnia
Paulina Barzycka.
Wychowanka Orlika Lublin i trenera Sławomira Pliszki,
która od roku trenuje w AZS AWF Warszawa pod okiem Pawła Słomińskiego,
jest czwartą pływaczką olimpiady w Atenach 2004 na 200 m dowolnym i
finalistką tegorocznych MŚ w Montrealu. W Łodzi uzyskała znakomity
wynik w koronnej konkurencji – 1.58,22 i również wartościowy na 400 m
dowolnym – 4.13,88.
•••
Pierwsze wrażenia Oli
Aleksandra Urbańczyk (MKS Trójka Łódź)
– Od tygodnia pracuję w grupie kadrowiczów z trenerem
Pawłem Słomińskim. Po wakacjach zaczęłam zastanawiać się nad tą
decyzją, rozmawiałam z rodzicami – byli za. Przedstawiłam swój punkt
widzenia mojemu trenerowi Mariuszowi Wędrychowiczowi i uznał moje
racje. Poinformowałam też szefów sponsora – Uniqi. Chciałam spróbować
czegoś nowego, przekonać się, jak trenuje się w grupie. Widziałam
postępy koleżanek i kolegów z reprezentacji, na lipcowych mistrzostwach
świata w Montrealu prawie wszyscy byli w finale i tylko mnie nie
wyszedł start. To już taki trzeci „zawalony” sezon na długim basenie.
Sukcesy kadrowiczów skłoniły mnie, żeby spróbować czegoś nowego – może
zadziała. Nie miałam żadnych obaw. Wiem, że jestem zdolna do dużego
wysiłku i pełnej mobilizacji i nie bałam się większych obciążeń
treningowych. Zresztą nie są wiele większe. Metraż jest prawie taki
sam. W Łodzi pływałam rano 8 kilometrów, a po południu 7, a tam dwa
razy po 8. Czasem jest ciężko, ale daję sobie radę, wszystko
wytrzymuję. Czuję się zdecydowanie lepiej psychicznie, pływając w
silnej grupie. Każdy ma sukcesy, to mobilizuje. Jest się z kim ścigać,
mam motywację, bo głupio by mi było, gdybym zostawała z tyłu. Pływamy
dużo i tlenowo, na budowanie wytrzymałości. Trochę męczące było kiedy
czytałam, że jestem poza kadrą. Przesadą byłoby jednak mówienie o
presji. Nie miało to wpływu na moją decyzję. Sama dojrzałam do niej.
Wszystkie zadania treningowe notuję i przedstawiam zapiski trenerowi
Wędrychowiczowi.
(mk)
- Dziennik Łódzki
|