![]() |
![]() |
| Wiadomość wydrukowana ze stron: sport.wp.pl |
| Gorączka przed mistrzostwami rośnie... | 2006-11-16 (06:35) |
Zwycięzcy sobotnio-niedzielnych zawodów z cyklu Grand Prix Polski w Gorzowie, przymiarkę do rozpoczynających się 23 listopada mistrzostw kraju okupili przeziębieniem. Otylia Jędrzejczak wczorajsze treningi na gorzowskim zgrupowaniu opuściła, bo trener Paweł Słomiński wolał dmuchać na... podwyższoną temperaturę. Dla Przemysława Stańczyka szkoleniowiec MKP Szczecin i drugiej grupy kadrowiczów, Mirosław Drozd, nie był już tak łaskawy. - Mieliśmy zaplanowane na przedpołudniowy trening testy 8x200 metrów i chciałem zobaczyć w jakiej formie są moi podopieczni. Kaszlący i kichający Stańczyk wypadł w nich tak samo słabo jak reszta i trochę się zaniepokoiłem. Za duże wyszło zakwaszenie po wysiłku. Musimy więc dalej solidnie pracować dwa razy dziennie – stwierdził Mirosław Drozd. Ci, którzy znają doświadczonego trenera ze Szczecina, wiedzą doskonale, że kiedy on się denerwuje, to jego podopieczni mogą spać spokojnie... po wykonanej pracy. - U trenera Drozda najwyższa ocena to trójka z plusem – zdradza Katarzyna Baranowska. - On nie lubi rozpieszczać zawodników. Jest znany z twardej ręki i kiedy w Budapeszcie podczas mistrzostw Europy, na których zdobyłam dwa medale, zobaczyłam go uśmiechniętego, nie mogłam się nadziwić. To była naprawdę wyjątkowa sytuacja. Na tydzień przed mistrzostwami Polski trenerzy dokonują już ostatecznych decyzji ustalając w jakich konkurencjach wystąpią ich podopieczni, walczący nie tylko o medale, ale także o prawo wyjazdu na australijskie mistrzostwa świata. - Otylia Jędrzejczak pierwszego dnia popłynie 200 metrów stylem motylkowym, w drugim wystartuje na 200 dowolnym, w trzecim na 100 stylem motylkowym, a w czwartym zobaczymy ją na dystansie 800 dowolnym – wylicza Paweł Słomiński. - Pawła Korzeniowskiego zobaczymy w pięciu startach indywidualnych: 200 delfinem w pierwszym dniu, 200 dowolnym w drugim, 400 dowolnym w trzecim oraz 50 delfinem i 1500 dowolnym na koniec. Sławek Kuczko natomiast skoncentruje się na stylu klasycznym i w drugim dniu popłynie 50 metrów, w trzecim dniu 200 metrów i w czwartym 100 metrów. Mirosław Drozd też ma już gotowy rozkład występów swoich zawodników: - Katarzyna Baranowska w pierwszym dniu wystartuje na 1500 dowolnym, w drugim na 400 zmiennym, w trzecim na 200 zmiennym i w czwartym na 800 dowolnym, a więc jak widać udało mi się ją namówić do długich dystansów kraulowych – oświadcza szczeciński szkoleniowiec. - Aleksandra Urbańczyk po pierwszym dniu bez przydziału, w drugim zaprezentuje się na 400 zmiennym, w trzecim na 200 zmiennym, a w czwartym na 50 delfinem. Zrezygnowała ze 100 delfinem, bo był trzeciego dnia, a wtedy koncentruje się na 200 zmiennym, w którym ma najbliżej do minimum na mistrzostwa świata. Mateusz Sawrymowicz rozpocznie mistrzostwa od 800 dowolnym. W piątek będzie miał wolne, a w sobotę wystartuje na 400 dowolnym i w niedzielę na 1500 dowolnym. Cztery starty dzień po dniu zaliczy natomiast Przemysław Stańczyk: w pierwszym dniu 800, w drugim 200, w trzecim 400 i w czwartym 1500 metrów dowolnym. Większość z tych startów powinna być ozdobą gorzowskich mistrzostw Polski i zaowocować wynikami dającymi bilety do Melbourne. Więcej w "Sporcie" | |
| (Sport) | |