38 polskich pływaków, w tym Otylia Jędrzejczak,
wystartuje w weekend w Ostrowcu Św. w trójmeczu Polska-Czechy-Ukraina. Dla
mistrzyni olimpijskiej będą to pierwsze zawody od sierpniowej Uniwersjady
w Izmirze.
Jędrzejczak, opromieniona mistrzostwem i rekordem świata na 200 m stylem
motylkowym, zdobyła w Turcji trzy złote medale. Pod względem sportowym nie
mogło być lepiej.
1 października wydarzyła się ogromna tragedia, która na kilka miesięcy
zastopowała karierę zawodniczki. Jędrzejczak została tego dnia ranna w
wypadku samochodowym, do którego doszło w okolicach Czerwińska, na drodze
krajowej 62 Warszawa - Płock. Śmierć na miejscu poniósł jej 19-letni brat,
Szymon.
Jędrzejczak odniosła niewielkie obrażenia kręgosłupa szyjnego, piersiowego
i lędźwiowego, które nie wymagały leczenia operacyjnego. Miała też
niewielką ranę głowy. Po dwóch tygodniach opuściła szpital, a w styczniu
wznowiła treningi.
"Dla mnie ten start będzie testem. Zobaczę jak czuję się w wodzie podczas
rywalizacji, jak będę wyglądała na tle innych zawodników" - powiedziała
przed kilkoma dniami Jędrzejczak.
Trener Paweł Słomiński będzie bardzo przeżywał ten swoisty "debiut" swojej
podopiecznej.
"Rzeczywiście przed nami bardzo emocjonalne przeżycia. Na tym starcie
bardziej zależało mnie. Otylia była niechętna, ale ostatecznie dała się
namówić. Na pewno popłynie na 200 metrów delfinem, może też na 200
kraulem. Lekarze zapewniają, że z jej kręgosłupem jest już absolutnie
wszystko w porządku. W związku z tym nie mamy żadnych obaw" - powiedział
PAP Słomiński.
"Tak naprawdę nie wiemy w jakiej formie jest Otylia. Na treningach pływa
swoje, nie naciskamy jej. W sobotę wreszcie będzie się ścigać. Zobaczymy
jak to wyjdzie. To bardzo ważny start w kontekście lata i mistrzostw
Europy. Na razie nie wiemy czy w ogóle warto Otylię przygotowywać do tego
startu" - dodał szkoleniowiec.
Polska wystawi w zawodach praktycznie najsilniejszą reprezentację.
Zabraknie Bartosza Kizierowskiego, który przebywa w USA, oraz chorych
Agaty Korc i Mateusza Matczaka. Ukraińcy nie przywiozą kilku zawodników
przygotowujących się do kwietniowych mistrzostw świata w Szanghaju.
W oficjalnej nazwie imprezy jest trójmecz Polska-Czechy-Ukraina, ale w
zawodach wystartują także reprezentanci Mołdawii, których wyniki będą
wliczane do punktacji.
Przed rokiem w pływackim trójmeczu Czechy-Polska-Ukraina w Pradze pierwsze
miejsce zajęli Polacy, drugie Ukraińcy, trzecie gospodarze. W klasyfikacji
najlepszych zawodniczek na pierwszej pozycji uplasowała się Ukrainka Iryna
Amszennikowa, na drugiej Aleksandra Urbańczyk, a na trzeciej Jędrzejczak.
W gronie zawodników pierwsze miejsce zajął Ukrainiec Oleg Lisogor, który
wyprzedził Pawła Korzeniowskiego.